niedziela, 2 lutego 2014

Wojna pozycyjna / Positional warfare


Wczoraj rozegrałem z kolegami kolejną grę w Muszkiety i Tomahawki. Tym razem nasze brytyjskie siły dostały rozkaz wybicia do nogi wszystkich francuskich kolonistów, którzy bezprawnie osiedlili się na terenach sojuszniczego plemienia Indian. Nasza wyprawa karna, dowodzona przez Noska i przeze mnie, składała się z jednostek zarówno regularnych, jak i nieregularnych, podążających śladem indiańskich zwiadowców. Zadanie okazało się trudniejsze niż myśleliśmy. Napotkaliśmy silny opór, gdyż obrona została wzmocniona przez francuską marynarkę, traperów oraz wrogo do nas nastawionych czerwonoskórych. Po trzygodzinnej wymianie ognia zostaliśmy zmuszeni do odwrotu. Tego dnia Francuzi byli doskonale rozmieszczeni, co pozwoliło im zatrzymać nasze natarcie. Po prostu ugrzęźliśmy w wojnie pozycyjnej. Gratulacje dla francuskich oficerów - Kadzika i QR-a. Zerknijcie na zdjęcia z wczorajszej potyczki.

Yesterday I have played with my friends another Muskets & Tomahawks wargame. This time our British forces had an order to kill the French colonists. Our expeditionary forces, led by Nosek and me, were composed by regular and irregular soldiers, followed by some Indian scouts. The task have proved to be more difficult than we had expected. We have run into armed resistance reinforced by French marines, trappers nad hostile Indians. After three hours of exchange of gunfire we have withdrawn without realization of a task. This day Frenchies were perfectly deployed and our attack has been stopped. We have been stuck into positional warfare. Congratulations to French officers - Kadzik and QR. Please take a look on some photos from yesterdays skirmish.

4 komentarze:

szeperd pisze...

Fajnie tak :) A co to za butelczyna na przedostatnim zdjęciu?

Yori pisze...

Hehe :)
Byłem ciekaw kto pierwszy zauważy :P

szeperd pisze...

Ja to takich detali pierwszy... moczymorda stara ze mnie ;)

Marcin Sowa pisze...

Ja myslalem, ze to i tym razem side plot