piątek, 31 lipca 2009

W Malborku bez zmian


Tradycyjnie już jak co roku jadąc nad morze sprawdziłem, czy zamek w Malborku stoi cały i zdrowy :). I jak co roku byłem urzeczony jego pięknem. Korciło mnie, aby wybrać się na inscenizację oblężenia, ale cena 50 zł od łebka mnie skutecznie zniechęciła. Przecież nie jadę sam nad morze, a to daje niebagatelną sumę, jeśli weźmiemy pod uwagę rozmiar mojej rodziny :). W tym roku jestem niestety zbyt krótki finansowo...

Ale wracając do sedna: Panie i Panowie - W Malborku bez zmian! Wciąż stoi piękny i dumny!

Tandaradei!

3 komentarze:

Christof pisze...

świetne zdjęcia btw

rrober pisze...

Jak przed rokiem najechałem ze swoją rodziną Malbork to:
- mojego syna najbardziej interesowała inwazja ... ślimaków (które obrodziły tego roku),
- moja córka była głośniejsza od przewodników i jej jęki (np. nóżki mnie bolą, jestem głodna, co tu tam nudno itp.) niosły się daleko po gotyckich salach i musieliśmy pospiesznie zmieniać grupy wycieczkowe.
Dlatego w tym roku darowałem sobie Malbork, ale za rok (jak bąble podrosną) drżyjcie Krzyżacy :P

PS.
Tandaradei! - Czyżbyś był fanem Sapkowskiego

Yori pisze...

@Rrober: Chyba jest mało ludzi na tej planecie, którzy po przeczytaniu powieści czy opowiadania pióra Sapkowskiego - nie uznaliby tego tekstu za co najmniej niezły :)

Tak, bardzo lubię prozę Mistrza Sapkowskiego!

@Christof: Człowieku, przecież przy Twoich fotach HD to jakaś masakra!