środa, 15 lipca 2015

Rozbite oddziały


Po klęsce - nie pierwszej, podnosząc przyłbice
Przechodzą, jak we śnie, ostatnie granice.

Przez cło przemycają swój okrzyk bojowy
I kulę ostatnią, co w ustach się schowa.

Przy stołach współczucia nurzają się w winie
I obcym śpiewają o Tej, co nie zginie.

Swą krew ocaloną oddają za darmo
Każdemu, kto zechce połączyć ich z armią.

Farbują mundury, wędrują przez kraje
I czasem strzelają do siebie nawzajem.

Pod każdym sztandarem byle nie białym
Szukają zwycięstwa - rozbite oddziały.

Przychodzą po zmierzchu do kobiet im obcych,
A tam, kędy przejdą - urodzą się chłopcy.

Gdy wrócą, przygnani kolejną zawieją
Zobaczą, że synów swych nie rozumieją.

Spisują więc dla nich noc w noc pamiętniki
Nieprzetłumaczalne na obce języki.

I cierpią, gdy śmieje się z nich świat zwycięski,
Niepomni, że mądry
Nie śmieje się z klęski.

Jacek Kaczmarski "Rozbite oddziały"
22.05.1987


Painted as a commission. Today instead of historical description - some polish lirycs. Please don't be angry that the text is only in Polish, it's untranslatable...

7 komentarzy:

Michał Kucharski pisze...

Piękne malowanie! A co za śnieg! . Mistrzostw.

zyciejestswietem pisze...

Bombowe figurki! Gratuluje!

szeperd pisze...

Poezja faktycznie trudna do przetłumaczenia, podobnie jak malowanie - trudne do podrobienia ;-)

Dana Pensiun pisze...



Very helpful information. I wait for next article


Dana Pensiun

Malla pisze...

Piękne:D

Geordie an Exiled FoG pisze...

Very, very nice :)

Ratuszowa pisze...

Superanckie :D